Lumina: największa filmowa porażka 2024 roku?
"Są złe filmy, są bardzo złe filmy, a potem jest Lumina" - pisze krytyk filmowy Brian Tallerico dla RogerEbert.com w swojej recenzji i daje ocenę 0 gwiazdek. To tylko jedna z wielu miażdżących krytyk tego, co może okazać się najgorszym filmem 2024 roku (choć ma sporą konkurencję w postaci "Armor" - pierwszego filmu od 2020 roku, który otrzymał 0% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes).
Film science fiction "Lumina" opowiada historię Alexa i jego przyjaciół po tym, jak tajemnicze rozbłyski jasnego światła doprowadzają do zniknięcia jego dziewczyny. Grupa podróżuje przez pustynię i podziemną bazę wojskową, odkrywając, że są coraz bliżej wielkiego spisku kosmitów. Tak myślimy, bo trudno to wszystko wywnioskować z niespójnej narracji filmu.
Tallerico kontynuuje w swojej recenzji:
To film tak zadziwiający w swojej całkowitej niekompetencji, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy nie powstał celowo w nadziei na zostanie kolejnym 'The Room' czy 'Birdemic'. Jak inaczej wytłumaczyć niektóre śmieszne wybory ujęć, niespójne postacie, bezsensowną fabułę i dialogi, które brzmią, jakby zostały stworzone przez sztuczną inteligencję lub powstały w Google Translate ze scenariusza napisanego w innym języku?
Gwiazda, której nie ma
"Lumina" była reklamowana jako hit z Erikiem Robertsem w obsadzie - dobrym aktorem, który nie kończy mówić "tak" na każą propozycję i w rezultacie gra w setkach okropnych filmów. W rzeczywistości Roberts pojawia się w filmie przez mniej niż 10 minut. Główna obsada obejmuje Ruperta Lazarusa, Emily Hall, Eleanor Williams, Andreę Tivadar, Sidney Nicole Rogers i Kena Lawsona. Gino J.H. McKoy napisał scenariusz, wyreżyserował i współprodukował "Luminę".
Metacritic umieścił film na szczycie swojej listy najgorszych pozycji 2024 roku, pisząc:
To jedyny film w tym roku z jednocyfrowym wynikiem na Metacritic. 'Lumina' może być bardziej godna uwagi ze względu na pozew dotyczący rzekomo spartaczonej dystrybucji kinowej niż ze względu na swoją zawartość. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, żeby film tak zły zarobił więcej niż 23 000 dolarów w pierwszym tygodniu wyświetlania, nawet w najlepszych okolicznościach. Film bez gwiazd, nie licząc krótkiego występu Erica Robertsa, to w większości niekompetentny sci-fi-akcja-horror-thriller-komedia(?) autorstwa scenarzysty i reżysera Gino McKoya. Śledzi grupę przyjaciół, którzy odkrywają spisek kosmitów/rządu/wojska podczas poszukiwań swojej porwanej przyjaciółki. Możesz śmiać się na niektórych scenach 'Luminy' - krytycy na pewno to robili, zauważając jednak, że humor nie był zamierzony - ale pamiętajmy, że film trwający prawie dwie godziny jest zdecydowanie za długi, by usprawiedliwić ironiczne oglądanie.
Problemy prawne i naruszenia zasad COVID-19
COVID-19 i strajki w Hollywood w 2023 roku spowodowały wiele problemów z produkcją i postprodukcją "Luminy", a sposób dystrybucji filmu wywołał jeszcze więcej zamieszania. W grudniu 2024 roku "Goldove Entertainment pozwało partnera dystrybucyjnego Wild About Movies, który rzekomo kłamał na temat liczby kin, które miały wyświetlać film, o oszustwo i naruszenie umowy" - podaje The Hollywood Reporter, który dodaje:
Dyrektor generalny Wild About Movies Timothy Nasson zaprzeczył oskarżeniom i powiedział, że planuje złożyć kontrpozew o oszustwo, nękanie i zniesławienie. Dodał: 'Film zarobił 23 000 dolarów na 200 ekranach w ciągu pierwszych siedmiu dni. Oni próbują zrzucić na kogoś winę za to, że film okazał się klapą.'
Na domiar złego produkcja podobno odmówiła przestrzegania protokołu COVID-19 (w 2020 roku), co doprowadziło do wydania przez SAG-AFTRA rzadkiego nakazu "Nie pracuj", ostrzegającego branżę, że produkcja "nie wykazała zgodności z wymaganymi przez SAG-AFTRA standardami i protokołami bezpieczeństwa COVID-19 dla bezpiecznego planu". W rezultacie praca przy filmie mogła stanowić naruszenie przepisów związkowych. SAG-AFTRA dodało wówczas:
Podjęcie pracy lub świadczenie usług przy 'Luminie' może zostać uznane za naruszenie Global Rule One. Naruszenie tego nakazu może skutkować działaniami dyscyplinarnymi zgodnie z Konstytucją SAG-AFTRA.
Od wilkołaka po zombie - horrory, na które czekamy w 2025 roku
Rok 2025 zapowiada się niezwykle ekscytująco dla fanów kina grozy. W nadchodzących miesiącach zobaczymy zarówno powroty kultowych postaci, jak i zupełnie nowe przerażające historie.
Szczególną uwagę zwracają powroty klasycznych potworów Universal Studios w nowych interpretacjach uznanych twórców. Do tego doczekamy się kontynuacji hitów ostatnich lat oraz kilku oryginalnych produkcji z gwiazdorską obsadą. Oto przegląd najbardziej wyczekiwanych horrorów 2025 roku.
Nosferatu
Premiera: 25 grudnia 2024 (USA) / 1 stycznia 2025 (Europa)
Po latach zapowiedzi wreszcie doczekamy się nowej wersji jednej z najbardziej przerażających opowieści o wampirach w historii kina. Za kamerą stanie Robert Eggers (znany z "The Witch", "The Lighthouse" i "The Northman"), który przedstawi swoją interpretację gotyckiej historii o obsesyjnej relacji między młodą kobietą i przerażającym wampirem. W rolę hrabiego Orloka wciela się Bill Skarsgård ("To", "Barbarian"), a towarzyszyć mu będą Lily-Rose Depp, Willem Dafoe, Nicholas Hoult, Ralph Ineson i Aaron Taylor-Johnson.
Wolf Man
Premiera: 17 stycznia 2025
Leigh Wannell, który w 2020 roku zachwycił widzów nową wersją "Niewidzialnego człowieka", powraca z kolejną adaptacją klasycznego potwora Universal Studios. W tej nowej interpretacji filmu z 1941 roku główną rolę zagra Christopher Abbot ("Possessor", "It Comes at Night"), któremu partnerować będzie Julia Garner ("The Assistant"). Biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia reżysera, między innymi przy serii "Piła" i świetnym "Upgrade" z 2018 roku, możemy spodziewać się świeżego spojrzenia na klasyczną historię.
Heart Eyes
Premiera: 14 lutego 2025
Josh Ruben, twórca inteligentnych horrorowych komedii "Scare Me" i "Werewolves Within", przygotował walentynkowy slasher z gwiazdorską obsadą. W filmie zobaczymy Jordanę Brewster, Olivię Holt i legendę gatunku Devona Sawę. Fabuła skupia się wokół zamaskowanego "Zabójcy z sercami w oczach", który od kilku lat terroryzuje zakochane pary w walentynki.
The Monkey
Premiera: 21 lutego 2025
Osgood Perkins, świeżo po sukcesie "Longlegs", wraca z nadnaturalną komedią grozy opartą na opowiadaniu Stephena Kinga. Theo James wciela się w rolę braci bliźniaków, Billa i Hala, których życie zamienia się w koszmar po znalezieniu na strychu starej zabawki - małpki. W obsadzie znaleźli się również Elijah Wood i Tatiana Maslany. Film promowany jest wymownym hasłem "wszyscy umierają i to jest popieprzone".
Sinners
Premiera: 7 marca 2025
Ryan Coogler, reżyser "Creed" i "Czarnej Pantery", debiutuje w gatunku horroru. W głównej roli zobaczymy Michaela B. Jordana, a towarzyszyć mu będą Haylee Steinfeld, Jack O'Connell, Wunmi Mosaku i Delroy Lindo. Film, określany jako "nowa wizja strachu", to opowieść o braciach bliźniakach, którzy wracają do rodzinnego miasta, by rozpocząć nowe życie, ale na miejscu czeka na nich jeszcze większe zło.
The Ritual
Premiera: 18 kwietnia 2025
Nowy film o egzorcyzmach może pochwalić się imponującą obsadą z Alem Pacino i Danem Stevensem na czele. Historia oparta na autentycznych wydarzeniach opowiada o dwóch księżach - jednym kwestionującym swoją wiarę, drugim zmagającym się z trudną przeszłością - którzy muszą odłożyć na bok dzielące ich różnice, by uratować opętaną młodą kobietę. W obsadzie znaleźli się także Ashley Greene i Abigail Cowan.
28 Years Later
Premiera: 20 czerwca 2025
Danny Boyle i Alex Garland, twórcy kultowego "28 dni później", w końcu powracają z trzecią częścią serii. W filmie zobaczymy Cilliana Murphy'ego, który powtórzy rolę Jima z pierwszej części, a towarzyszyć mu będą Aaron Taylor-Johnson, Jodie Comer, Ralph Fiennes i Jack O'Connell. Fabuła jest trzymana w tajemnicy, ale możemy się spodziewać powrotu do świata po apokalipsie zombie.
M3GAN 2.0
Premiera: 27 czerwca 2025
Po sukcesie pierwszej części, reżyser Gerard Johnstone powraca z kontynuacją historii o zabójczej lalce. W sequelu ponownie zobaczymy Alison Williams i Violet McGraw, a do obsady dołączył Jemaine Clement. Twórcy obiecują, że nowa odsłona będzie znacznie bardziej ambitna i rozszerzy skalę oraz zakres oryginału.
I Know What You Did Last Summer
Premiera: 18 lipca 2025
27 lat po premierze oryginalnego filmu, kultowy slasher powraca w nowej odsłonie. Za kamerą stanie Jennifer Kaytin Robinson, a w obsadzie znajdą się gwiazdy oryginału oraz nowe twarze, w tym Madelyn Cline i Billy Campbell. Fabuła sugeruje, że dawno pogrzebane sekrety znów wyjdą na światło dzienne.
The Bride
Premiera: 26 września 2025
Maggie Gyllenhaal przygotowała nową interpretację klasycznej "Narzeczonej Frankensteina" z 1935 roku. Akcja filmu rozgrywa się w Chicago lat 30., gdzie Frankenstein prosi dr. Euphroniusa o pomoc w stworzeniu towarzyszki. Gdy przywracają do życia zamordowaną kobietę jako Pannę Młodą (w tej roli Jessie Buckley), rozpoczyna się seria wydarzeń prowadzących do romantycznych perypetii, policyjnego śledztwa i radykalnych zmian społecznych. W gwiazdorskiej obsadzie znaleźli się także Jake Gyllenhaal, Christian Bale, Penelope Cruz, Peter Sarsgaard i Annette Bening.
Five Nights At Freddy's 2
Premiera: 5 grudnia 2025
Po ogromnym sukcesie pierwszej części, która stała się najbardziej dochodowym filmem w historii Blumhouse, twórcy powracają z kontynuacją. Do swoich ról wrócą Josh Hutcherson, Matthew Lillard, Elizabeth Lail i Piper Rubio, a za kamerą ponownie stanie Emma Tammi. Film promowany jest hasłem "Każdy może przetrwać pięć nocy. Tym razem nie będzie drugiej szansy".
Od Oscara do samotności: bolesne wyznanie gwiazdy "Kevina samego w Nowym Jorku"
Podczas gdy "Kevin sam w domu" i jego kontynuacja niezmiennie rozweselają widzów w świątecznym okresie, życie niektórych gwiazd kultowej serii nie zawsze było usłane różami. Szczególnie poruszająca jest historia Brendy Fricker, której życiowe losy w pewnym sensie odzwierciedlają dramat granej przez nią postaci - samotnej kobiety z Central Parku.
Brenda Fricker, którą większość widzów pamięta jako tajemniczą Panią od gołębi z filmu "Kevin sam w Nowym Jorku", mimo imponującej kariery, w tym zdobycia Oscara za rolę w dramacie "Moja lewa stopa" u boku Daniela Day-Lewisa, nie znalazła szczęścia w Hollywood. W szczerym wywiadzie dla The Tommy Tiernan Show aktorka wyznała:
Żyłam z oszczędności, dopóki się nie skończyły, ale teraz jestem kompletnie spłukana. Dopóki jednak mam dach nad głową i mogę nakarmić psa oraz siebie, jestem zadowolona. Prowadzę bardzo spokojne życie, z dala od świateł reflektorów. Jeżdżę małym samochodem, mam mały domek i to wszystko. Często rozmawiam ze ścianą, gadam do psa, piszę wiersze, czytam książki, oglądam telewizję. Nic nadzwyczajnego, nic, czego nie robią inni ludzie, może tylko więcej rozmawiam ze ścianą z powodu samotności.
Walka z depresją
Historia Brendy Fricker to bolesne przypomnienie, że sukces w Hollywood nie gwarantuje szczęśliwego życia. W tym samym wywiadzie aktorka otworzyła się na temat swojej 50-letniej walki z depresją i 32 próbach samobójczych.
Wczoraj byłam u lekarza, który stwierdził: 'Przepiszemy ci silniejsze antydepresanty'. Jestem swoistą pustelnicą. To co innego, kiedy sama decydujesz się zostać w domu, a co innego, gdy ktoś ci to nakazuje - wtedy chcę wyjść na zewnątrz - wyznała aktorka.
W swoich wyznaniach Fricker podkreśliła ogromną rolę, jaką w jej życiu odegrał doktor Anthony Clare ze szpitala św. Patryka w Dublinie:
Było ciężko, ale trafiłam na fantastycznego lekarza, Anthony'ego Clare'a. Uratował mi życie. Był wyjątkowy. Naprawdę wyciągnął mnie z otchłani. Miał niesamowity umysł. Rozumiał mnie i do mnie dotarł. Zawsze wychodziłam od niego szczęśliwa. Sprawiał, że czułam się dobrze.
W wywiadzie z 2012 roku aktorka mówiła:
Cierpiałam na depresję przez 50 lat. Teraz chodzę do terapeuty raz w tygodniu, tylko po to, by porozmawiać i usłyszeć inny ludzki głos.
Odnosząc się do swoich prób samobójczych, dodała ze smutkiem:
Po prostu człowiek jest cholernie zmęczony tym, że nikt go nie słucha.
Mimo że "Kevin sam w Nowym Jorku" niedawno świętował 30-lecie premiery i nadal cieszy się ogromną popularnością wśród widzów, historia Brendy Fricker przypomina nam o tym, jak ważne jest zwracanie uwagi na problemy zdrowia psychicznego i samotności, które mogą dotknąć każdego - nawet osoby, które z pozoru odniosły życiowy sukces.
Skorzystaj z pomocy
Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, pamiętaj, że są ludzie, którzy naprawdę chcą Ci pomóc:
Dla dorosłych:
Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym, linia dostępna całodobowo 7 dni w tygodniu: 800 70 2222
Dla osób poniżej 18 lat
Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka dostępny całodobowo przez telefon i czat, 7 dni w tygodniu: 800 12 12 12, https://czat.brpd.gov.pl/
2025 w kinie: Technologia, nostalgia i nowe oblicze Hollywood
Przemysł filmowy stoi u progu rewolucyjnych zmian. Sztuczna inteligencja, ekologia i nowe modele dystrybucji to tylko niektóre z czynników, które będą kształtować oblicze kina w nadchodzącym roku.
Największe studia filmowe już teraz inwestują miliony dolarów w technologie i rozwiązania, które mogą zmienić sposób, w jaki tworzymy i oglądamy filmy. Przyjrzyjmy się siedmiu kluczowym trendom, które według ekspertów i obserwatorów branży będą dominować w kinematografii w 2025 roku. Każdy z nich poparty jest konkretnymi przykładami działań podejmowanych przez czołowych graczy przemysłu filmowego.
AI wkracza na plan
Sztuczna inteligencja będzie odgrywać coraz większą rolę w produkcji filmowej, ale miejmy nadzieję, że nie w sposób, jakiego się spodziewaliśmy. Zamiast zastępować aktorów czy scenarzystów, AI stanie się narzędziem wspierającym proces twórczy. Największe studia już inwestują w technologie pozwalające na optymalizację harmonogramów produkcji, wsparcie w tworzeniu efektów specjalnych i usprawnienie postprodukcji.
Przykłady z branży:
- Industrial Light & Magic wykorzystało AI do udoskonalenia technologii odmładzania aktorów w filmie "Indiana Jones i tarcza przeznaczenia"
- Warner Bros. podpisało umowę z firmą Cinelytic, używającą AI do analizy potencjału komercyjnego filmów i doboru obsady
- Netflix wykorzystuje algorytmy AI do planowania harmonogramów produkcji i optymalizacji budżetów
Powrót kina średniobudżetowego
Po latach dominacji megaprodukcji i niskobudżetowych hitów, rok 2025 może przynieść renesans filmów ze średnim budżetem (40-80 milionów dolarów). Studia dostrzegają, że nie każda historia potrzebuje budżetu przekraczającego 200 milionów, by przyciągnąć widzów do kin.
Przykłady z branży:
- "Motocykliści" Jeffa Nicholsa ze średnim budżetem okazali się znaczącym sukcesem finansowym
- A24 konsekwentnie udowadnia, że filmy ze średnim budżetem mogą odnosić sukcesy zarówno artystyczne, jak i komercyjne
- Sony Pictures ogłosiło zwiększenie inwestycji w filmy ze średnim budżetem na lata 2024-2025
Nowa fala kina międzynarodowego
Sukces produkcji z różnych zakątków świata otworzył drzwi dla większej różnorodności w mainstreamowym kinie. W 2025 roku zobaczymy więcej międzynarodowych koprodukcji i filmów łączących talent z różnych kultur. Szczególnie widoczny będzie wzrost znaczenia kina azjatyckiego i bollywoodzkiego na rynkach zachodnich.
Przykłady z branży:
- Współpraca Bong Joon-ho z Robertem Pattinsonem przy filmie "Mickey 17"
- Międzynarodowa koprodukcja "Megalopolis" Francisa Forda Coppoli z udziałem twórców z różnych krajów
- Netflix zwiększył budżet na produkcje azjatyckie o 50% na rok 2025
Streaming zmienia zasady gry
Po latach eksperymentów z równoległymi premierami w kinach i na platformach streamingowych, branża wraca do tradycyjnego modelu dystrybucji. Exclusive'owe okna kinowe znów stają się standardem, choć będą krótsze niż przed erą streamingu. Platformy streamingowe coraz częściej będą współfinansować duże produkcje kinowe w zamian za prawa do wcześniejszej dystrybucji online na swoich platformach.
Technologiczna rewolucja
Technologia wykorzystana przy produkcji "The Mandalorian" stanie się standardem w branży. Wirtualne studia z ekranami LED zastąpią green screeny w większości dużych produkcji.
Przykłady z branży:
- Disney buduje nowe studia z technologią StageCraft na potrzeby nadchodzących produkcji
- Warner Bros. zainwestowało w budowę trzech nowych studiów Virtual Production w Wielkiej Brytanii
- "Gladiator 2" wykorzystał wirtualną produkcję do tworzenia starożytnego Rzymu
Rozwój technologii VR i AR otworzy nowe możliwości dla twórców filmowych. Pojawią się pierwsze eksperymenty z formatami hybrydowymi, łączącymi tradycyjne kino z elementami interaktywnymi.
Zrównoważona produkcja
Ekologia przestaje być tylko modnym hasłem. Studia filmowe wprowadzają realne zmiany w procesie produkcji, stawiając na:
- Wykorzystanie energii odnawialnej na planach
- Ograniczenie odpadów w procesie produkcji
- Cyfryzację procesów pre-produkcyjnych
- Lokalne zatrudnienie i zasoby
Przykłady z branży:
- Sony Pictures zobowiązało się do osiągnięcia neutralności węglowej we wszystkich produkcjach do 2025 roku
- Plan filmowy "Aquaman and the Lost Kingdom" wykorzystywał w 90% energię odnawialną
- Universal Studios wdrożyło program "Green Production Guide" dla wszystkich swoich produkcji
Nowe formaty narracyjne
Seriale kinowe
Granica między kinem a telewizją będzie się zacierać. Pojawią się produkcje łączące elementy filmu kinowego i serialu, z premierami kolejnych "odcinków" w kinach.
Przykłady:
- Marvel Studios planuje serię połączonych ze sobą filmów wypuszczanych w odstępach miesięcznych
- Denis Villeneuve zapowiedział trylogię "Dune" z dodatkowymi materiałami serialowymi
- Projekt Ridleya Scotta łączący film kinowy z serialem HBO
Storytelling transmedialny
Historie będą opowiadane równolegle w różnych mediach - film, gry wideo, podcasty, komiksy - tworząc spójne uniwersum dla fanów.
Przykłady:
- DC Studios rozwija zintegrowane uniwersum łączące filmy, seriale, gry i komiksy
- Projekt "Star Wars: Eclipse" łączący grę wideo z serialem i filmem
- Netflix rozszerza uniwersum "Wiedźmina" o animacje i gry mobilne
Co to oznacza dla widzów?
Nadchodzące zmiany otworzą przed widzami zupełnie nowe możliwości. Przede wszystkim otrzymają oni znacznie szerszy wybór formatów i sposobów oglądania, dzięki czemu każdy będzie mógł dostosować formę odbioru treści do własnych preferencji. Równocześnie postęp technologiczny zapewni wyższą jakość techniczną produkcji, co przełoży się na jeszcze bardziej immersyjne doświadczenia filmowe. Widzowie zyskają też dostęp do bardziej zróżnicowanej oferty filmowej, łączącej różne style, gatunki i perspektywy kulturowe. Co więcej, pojawią się także innowacyjne sposoby interakcji z ulubionymi historiami, pozwalające na głębsze zaangażowanie w światy przedstawione w filmach.
Wyzwania dla branży
Dynamiczne zmiany w przemyśle filmowym niosą ze sobą również szereg istotnych wyzwań. Przede wszystkim branża musi zmierzyć się z koniecznością szybkiej adaptacji do nowych technologii, co wymaga nie tylko znaczących inwestycji finansowych, ale także przekwalifikowania pracowników i zmiany dotychczasowych metod pracy. Problem stanowią także stale rosnące koszty produkcji, które zmuszają studia do poszukiwania nowych modeli finansowania i optymalizacji budżetów. Kolejnym wyzwaniem jest znalezienie właściwej równowagi między innowacyjnością a tradycją - widzowie oczekują nowości technologicznych, ale jednocześnie cenią klasyczne elementy sztuki filmowej. Branża musi także skutecznie konkurować z innymi formami rozrywki, które coraz mocniej walczą o czas i uwagę odbiorców.
Rok 2025 zapowiada się jako okres znaczących zmian w przemyśle filmowym. Technologia, zrównoważony rozwój i nowe modele dystrybucji będą kształtować przyszłość kina. Jednocześnie branża musi znaleźć sposób na zachowanie tego, co w kinie najważniejsze - magii opowiadania historii.
Kate Winslet o sequelu 'Holiday': Czemu nie?
Niewiele jest komedii romantycznych, które są doceniane nawet przez osoby nie będące fanami gatunku. Na tej liście, od prawie dwudziestu lat, znajduje się świąteczny klasyk Nancy Meyers "Holiday". Od momentu premiery tej komedii romantycznej w 2006 roku, film zyskał grono oddanych fanów, którzy pragną dowiedzieć się, co stało się z Amandą, Grahamem, Iris i Milesem oraz ich rodzącymi się romansami.
Według słów samej Iris (Kate Winslet), temat kontynuacji filmu nigdy nie został poruszony.
Właściwie to jestem dość zaskoczona, że nigdy to nie wypłynęło – przyznała aktorka - ponieważ to jest ten rodzaj filmu, który prawdopodobnie całkiem dobrze nadawałby się na sequel.
Fenomen "Holiday"
Dla tych, którzy jeszcze nie ulegli urokowi tej komedii romantycznej o zamianie domów, w której występują Cameron Diaz, Jude Law, Jack Black i wspomniana Kate Winslet, wyjaśniamy jej fenomen. Film z 2006 roku w reżyserii Nancy Meyers opowiada historię Iris (Winslet) i Amandy (Diaz), dwóch kobiet z zupełnie różnych światów, które wymieniają się domami w okresie świątecznym, by uciec od rzeczywistości i wyleczyć swoje złamane serca. Iris, londyńska redaktorka prasowa, ucieka po ogłoszeniu zaręczyn przez jej wieloletniego "przyjaciela", podczas gdy Amanda, pracoholiczka z Los Angeles zajmująca się montażem zwiastunów filmowych, próbuje otrząsnąć się po zdradzie długoletniego partnera.
Szanse na kontynuację
Wielu członków obsady było pytanych o możliwość nakręcenia sequela. Jak stwierdził Jude Law w rozmowie z "ComicBook.com":
To wszystko leży w gestii Nancy Meyers. Jestem pewien, że gdyby miało do tego dojść – wiecie, ona jest bardzo skrupulatna - zrobiłaby to tylko wtedy, gdyby pomysł był naprawdę solidny. Plus pozostaje kwestia, czy nasza czwórka by wróciła.
Co do własnego zainteresowania, Law powiedział: "Byłbym ciekaw zobaczyć, co u nich wszystkich słychać." Wydaje się, że film sprawia równie wiele radości obsadzie, co fanom, którzy uczynili z niego obowiązkową pozycję w świątecznym repertuarze.
Kiedy stało się dla nas jako obsady i ekipy jasne, że miłość do tego filmu trwa i ludzie naprawdę regularnie czynią go częścią swojego świątecznego sezonu, zaczęliśmy o tym rozmawiać – wyznał Law - bo nie da się zaplanować czegoś takiego. To prawdziwa radość, gdy słyszysz, że tak się dzieje. Jak często się to zdarza? Może w przypadku garstki filmów, więc jesteśmy bardzo szczęśliwi, że staliśmy się tego częścią. To piękna rzecz.
Wszystko w rękach Nancy
A więc mamy odpowiedź: wszystko zależy od Nancy Meyers i tego, jaki pomysł mógłby pchnąć sprawy do przodu. Fani już teraz deklarują gotowość do dzielenia się swoimi pomysłami na sequel "Holiday" – wystarczy tylko, żeby Meyers dała znać, że jest zainteresowana. Tymczasem wielu z nich spędza czas na obsesyjnym oglądaniu kultowej sceny z Jude'em Lawem jako "Panem Serwetką", szczególnie po tym, jak aktor otrzymał niedawno swoją gwiazdę na Hollywoodzkiej Alei Sław.
Nowy Superman - więcej niż bohater, którego już znamy

W opublikowanym właśnie zwiastunie, zakrwawiony i poobijany Superman rozbija się w skutej lodem krainie. Jego oddech jest ciężki, jakby miał płyn w płucach lub połamane żebra. Jednak na horyzoncie pojawia się nadzieja – w postaci jego wiernego przyjaciela, Krypto. "Zabierz mnie do domu" – mówi Superman do swojego psiego kompana.
Między tradycją a nowoczesnością
Stworzony w 1939 roku Superman przez dziesięciolecia uosabiał swoje motto "Prawda, sprawiedliwość i amerykański styl życia", służąc jako symbol tego, co najlepsze w Ameryce. Ta koncepcja stała się bardziej złożona w ostatnich latach, co doprowadziło DC do oficjalnej zmiany motta na "Prawda, sprawiedliwość i lepsze jutro" w 2021 roku.
Podczas poniedziałkowego pokazu zwiastuna dla prasy na terenie Warner Bros. w Burbank, Gunn został zapytany o to, jak przedstawił w filmie przyzwoitość, którą Superman może symbolizować dla Ameryki i reszty świata.
Myślę, że o tym właśnie mówi fraza 'Zabierz mnie do domu' – wyjaśnił Gunn. Na początku pokazujemy poobijanego Supermana i myślę, że tak właśnie wygląda nasz kraj. Wierzę w dobroć ludzi i wierzę, że większość mieszkańców tego kraju, niezależnie od ich przekonań ideologicznych czy poglądów politycznych, stara się jak może i próbuje być dobrymi ludźmi, mimo tego, jak może to wyglądać dla drugiej strony i niezależnie od tego, czym ta druga strona może być. – kontynuował reżyser.
Film "Superman", którego premiera zaplanowana jest na 11 lipca, będzie pierwszym solowym filmem o tej postaci od czasu "Człowieka ze stali" z 2013 roku. To kluczowy projekt dla szefów DC Studios, Gunna i Petera Safrana, którzy planują całe uniwersum telewizyjne i filmowe po tym, jak CEO Warner Bros. Discovery, David Zaslav, zatrudnił ich z misją reinwencji DC.
Nowe twarze legendy
Corenswet, znany z seriali Ryana Murphy'ego takich jak "Hollywood" i "The Politician", przyznał, że czasami nie czuł się jak Superman na planie, ale reakcje kolegów z obsady mówiły mu wszystko, co potrzebował wiedzieć.
To jak po wizycie u dobrego fryzjera – zapominasz o nowej fryzurze, ale potem chodzisz, a wszyscy mówią 'Wow, nareszcie wyglądasz świetnie!'. Dzięki temu mogłem zobaczyć, jak inni widzą mojego Supermana.
Tego doświadczyła również Brosnahan. Po spędzeniu sporej części zdjęć na interakcjach z Corenswetem bez kostiumu, zobaczyła go pierwszy raz w stroju superbohatera. Zwracając się do aktora podczas poniedziałkowego pokazu, powiedziała:
Pamiętam, jak szłam przez pole za Tobą w kostiumie. Podbiegłam do ciebie i powiedziałam: 'Cholera, jesteś prawdziwym Supermanem! Szaleństwo.'
Złoczyńca z ludzką twarzą
Bohater jest tylko tak interesujący jak jego przeciwnik, a Hoult stwierdził, że scenariusz Gunna przedstawia Lexa Luthora, z którym widzowie mogą się utożsamić.
Nawet jeśli nie zgadzasz się z jego metodami, jest w tym element, dzięki któremu można na pewnym poziomie zrozumieć, skąd się bierze i dlaczego być może to, co promuje jako swoją ideologię, jest lepsze dla ludzkości – wyjaśnił aktor.
Więcej niż superprodukcja
Zwiastun pokazał także innych superbohaterów tego świata, w tym Guy'a Gardnera/Green Lanterna w wykonaniu Nathana Filliona (z charakterystyczną fryzurą), Hawkgirl graną przez Isabelę Merced i Mr. Terrifica, którego portretuje Edi Gathegi.
Gunn znany jest z wprowadzania na ekran ukochanych przez widzów zwierząt, takich jak Rocket Raccoon, który był centralną postacią w ubiegłorocznych "Strażnikach Galaktyki Vol. 3". Z Krypto może mu się to udać ponownie, choć ta wersja odbiega od znanego z komiksów i innych mediów eleganckiego psa z wypiętą piersią. Jeśli chodzi o przesłanie filmu, Gunn podsumował je prosto:
To film o życzliwości.
Oscarowa shortlista 2025: Emilia Pérez wielkim faworytem
Sezon oscarowy oficjalnie wystartował! Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ogłosiła właśnie shortlisty w 10 kategoriach do 97. ceremonii wręczenia Oscarów. Na szczególną uwagę zasługuje francuski film "Emilia Pérez" w reżyserii Jacques'a Audiarda, który pojawił się aż w sześciu kategoriach. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z głównych faworytów podczas gali, która odbędzie się 2 marca 2025 roku. Ceremonia będzie transmitowana na żywo w stacji ABC oraz na platformie Hulu, a jej gospodarzem będzie komik Conan O'Brien.
Tegoroczne shortlisty pokazują niezwykłą różnorodność - od horrorów, przez filmy superbohaterskie, aż po komedie. Wśród wyróżnionych tytułów znalazł się musical "Wicked", który otrzymał nominacje w czterech kategoriach. Na listach pojawiły się również takie produkcje jak: "The Substance", "Deadpool & Wolverine", "Will & Harper", "Beetlejuice Beetlejuice", "Nosferatu", "Blitz", "Better Man", "Twisters", "Mufasa: Król Lew" ("Mufasa: The Lion King") oraz "Challengers".
Pełna shortlista Oscarów 2025
Film Dokumentalny:
- "The Bibi Files"
- "Black Box Diaries"
- "Dahomey"
- "Daughters"
- "Eno"
- "Frida"
- "Hollywoodgate"
- "No Other Land"
- "Porcelain War"
- "Queendom"
- "The Remarkable Life of Ibelin"
- "Soundtrack to a Coup d'Etat"
- "Sugarcane"
- "Union"
- "Will & Harper"
Krótkometrażowy Film Dokumentalny:
- "Chasing Roo"
- "Death by Numbers"
- "Eternal Father"
- "I Am Ready, Warden"
- "Incident"
- "Instruments of a Beating Heart"
- "Keeper"
- "Makayla's Voice: A Letter to the World"
- "Once upon a Time in Ukraine"
- "The Only Girl in the Orchestra"
- "Planetwalker"
- "The Quilters"
- "Seat 31: Zooey Zephyr"
- "A Swim Lesson"
- "Until He's Back"
Film Międzynarodowy:
- Brazylia - "I'm Still Here"
- Kanada - "Universal Language"
- Czechy - "Waves"
- Dania - "The Girl with the Needle"
- Francja - "Emilia Pérez"
- Niemcy - "The Seed of the Sacred Fig"
- Islandia - "Touch"
- Irlandia - "Kneecap"
- Włochy - "Vermiglio"
- Łotwa - "Flow"
- Norwegia - "Armand"
- Palestyna - "From Ground Zero"
- Senegal - "Dahomey"
- Tajlandia - "How to Make Millions Before Grandma Dies"
- Wielka Brytania - "Santosh"
Charakteryzacja i fryzury:
- "The Apprentice"
- "Beetlejuice Beetlejuice"
- "A Different Man"
- "Dune: Part Two"
- "Emilia Pérez"
- "Maria"
- "Nosferatu"
- "The Substance"
- "Waltzing with Brando"
- "Wicked"
Muzyka (Oryginalna Ścieżka Dźwiękowa):
- "Alien: Romulus"
- "Babygirl"
- "Beetlejuice Beetlejuice"
- "Blink Twice"
- "Blitz"
- "The Brutalist"
- "Challengers"
- "Conclave"
- "Emilia Pérez"
- "The Fire Inside"
- "Gladiator II"
- "Horizon: An American Saga Chapter 1"
- "Inside Out 2"
- "Nosferatu"
- "The Room Next Door"
- "Sing Sing"
- "The Six Triple Eight"
- "Wicked"
- "The Wild Robot"
- "Young Woman and the Sea"
Muzyka (Piosenka Oryginalna):
- "Forbidden Road" z "Better Man"
- "Winter Coat" z "Blitz"
- "Compress/Repress" z "Challengers"
- "Never Too Late" z "Elton John: Never Too Late"
- "El Mal" z "Emilia Pérez"
- "Mi Camino" z "Emilia Pérez"
- "Sick in the Head" z "Kneecap"
- "Beyond" z "Moana 2"
- "Tell Me It's You" z "Mufasa: The Lion King"
- "Piece by Piece" z "Piece by Piece"
- "Like a Bird" z "Sing Sing"
- "The Journey" z "The Six Triple Eight"
- "Out of Oklahoma" z "Twisters"
- "Kiss the Sky" z "The Wild Robot"
- "Harper and Will Go West" z "Will & Harper"
Krótkometrażowy Film Animowany:
- "Au Revoir Mon Monde"
- "A Bear Named Wojtek"
- "Beautiful Men"
- "Bottle George"
- "A Crab in the Pool"
- "In the Shadow of the Cypress"
- "Magic Candies"
- "Maybe Elephants"
- "Me"
- "Origami"
- "Percebes"
- "The 21"
- "Wander to Wonder"
- "The Wild-Tempered Clavier"
- "Yuck!"
Krótkometrażowy Film Aktorski:
- "Anuja"
- "Clodagh"
- "The Compatriot"
- "Crust"
- "Dovecote"
- "Edge of Space"
- "The Ice Cream Man"
- "I'm Not a Robot"
- "The Last Ranger"
- "A Lien"
- "The Man Who Could Not Remain Silent"
- "The Masterpiece"
- "An Orange from Jaffa"
- "Paris 70"
- "Room Taken"
Dźwięk:
- "Alien: Romulus"
- "Blitz"
- "A Complete Unknown"
- "Deadpool & Wolverine"
- "Dune: Part Two"
- "Emilia Pérez"
- "Gladiator II"
- "Joker: Folie à Deux"
- "Wicked"
- "The Wild Robot"
Efekty Specjalne:
- "Alien: Romulus"
- "Better Man"
- "Civil War"
- "Deadpool & Wolverine"
- "Dune: Part Two"
- "Gladiator II"
- "Kingdom of the Planet of the Apes"
- "Mufasa: The Lion King"
- "Twisters"
- "Wicked"
Co dalej?
Ogłoszenie shortlist to dopiero początek oscarowego wyścigu. Na początku przyszłego roku poznamy pełną listę nominacji, a 2 marca 2025 roku podczas uroczystej gali dowiemy się, kto otrzyma najważniejsze filmowe nagrody świata. Wiele wskazuje na to, że będzie to wyjątkowo interesujący i zróżnicowany rok w historii Oscarów.
'Piątek 13-go': 44 lata krwawej legendy
Trudno o lepszy moment na przypomnienie historii jednej z najsłynniejszych horrorowych franczyz w dziejach kina. W końcu dziś jest piątek trzynastego - data, która od ponad czterech dekad nieodłącznie kojarzy się z hokejową maską i krwawą zemstą nad Crystal Lake.
Wszystko zaczęło się od sukcesu "Halloween" Johna Carpentera z 1978 roku. Film o zamaskowanym mordercy terroryzującym małe miasteczko okazał się box office'owym hitem, zarabiając ponad 70 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym zaledwie 325 tysięcy. Producent Sean S. Cunningham postanowił wykorzystać tę falę popularności i stworzyć własny slasher.
Początek koszmaru (1980)
Pierwszy "Piątek 13-go" powstał za skromne 550 tysięcy dolarów. Historia obozu Crystal Lake, gdzie dochodzi do serii brutalnych morderstw, okazała się strzałem w dziesiątkę. Film zarobił niemal 40 milionów dolarów, mimo że krytycy nie zostawili na nim suchej nitki. Co ciekawe, głównym antagonistą nie był Jason Voorhees, a jego matka, Pamela (Betsy Palmer), mszcząca się za śmierć syna. W filmie wystąpił młody Kevin Bacon, dla którego była to jedna z pierwszych ról. Aktor wspominał później, że scena jego śmierci (przebicie gardła strzałą) była jedną z najbardziej pamiętnych w jego karierze.
Jason powraca (1981)
Druga część wprowadziła postać dorosłego Jasona, który przeżył utonięcie i mieszkał w lesie, będąc świadkiem śmierci swojej matki. Nowa gwiazda na scenie niepowstrzymanych morderców nosiła wtedy jeszcze na głowie zwykły worek, wzorowany na "Miasteczku przeklętych". Film wyreżyserował Steve Miner, który zdecydował się na bardziej dynamiczne sceny pościgów i większą liczbę efektów specjalnych. Tych nie dało się jednak wykorzystać wszędzie - aktor Warrington Gillette, grający Jasona, bał się wody i musiał być dublowany w scenach nad jeziorem.
Czas na maskę (1982)
Trzecia część przeszła do historii jako ta, w której Jason zdobył swoją ikoniczną hokejową maskę. Kupiono ją w lokalnym sklepie sportowym za 1,75 dolara i początkowo miała być tylko jednym z wielu rekwizytów. Reżyser Steve Miner zdecydował jednak, że maska idealnie pasuje do postaci. Film kręcono w technologii 3D, co znacznie wydłużyło produkcję i spowodowało wiele technicznych problemów. Mimo to, część trzecia zarobiła ponad 36 milionów dolarów i ugruntowała pozycję serii.
"Ostatni rozdział" (1984)
Czwarta część, pierwotnie planowana jako finał serii, wprowadziła postać Tommy'ego Jarvisa (Corey Feldman), młodego fana efektów specjalnych, który jako pierwszy skutecznie przeciwstawił się Jasonowi. Film wyreżyserował Joseph Zito, znany z umiejętnego budowania napięcia. Na planie pracował Tom Savini, legendarny twórca efektów specjalnych, który stworzył też charakteryzację do pierwszej części. To właśnie on wymyślił spektakularną scenę śmierci Jasona, gdzie maczeta zsuwa się po jego twarzy. Film zarobił ponad 32 miliony dolarów i do dziś uznawany jest przez fanów za jedną z najlepszych części serii.
"Nowy początek" (1985)
Piąta odsłona próbowała wprowadzić nowego mordercę, co spotkało się z mieszanym przyjęciem fanów. Dorosły Tommy Jarvis (John Shepherd) zmaga się z traumą po wydarzeniach z poprzedniej części. Shepherd przygotowywał się do roli, spędzając czas w prawdziwym szpitalu psychiatrycznym. Reżyser Danny Steinmann chciał nadać filmowi bardziej psychologiczny wymiar, ale studio naciskało na większą liczbę scen przemocy. Ciekawostką jest fakt, że w tej części padł rekord liczby ofiar w całej serii - zginęło aż 19 osób.
"Jason żyje" (1986)
Szósta część przywróciła oryginalnego Jasona, tym razem jako nieumarłego zabójcę. Reżyser Tom McLoughlin wprowadził do serii elementy czarnego humoru i nawiązania do klasycznych horrorów Universal Studios. C.J. Graham, który wcielił się w rolę Jasona, był byłym żołnierzem piechoty morskiej, co pozwoliło mu wykonać wiele własnych scen kaskaderskich. Podczas kręcenia sceny, w której Jason wychodzi z jeziora, Graham rzeczywiście musiał siedzieć pod wodą przez kilka godzin, oddychając przez ukryty aparat tlenowy.
"Nowa krew" (1988)
Siódma część, nazywana przez fanów "Carrie spotyka Jasona", wprowadziła postać Tiny Shepherd (Lar Park Lincoln), dziewczyny z mocami telekinetycznymi. Kane Hodder zadebiutował w roli Jasona, stając się najbardziej rozpoznawalnym aktorem wcielającym się w tę postać. Hodder wykonywał wszystkie sceny kaskaderskie samodzielnie, włącznie z płonięciem przez ponad 40 sekund. Film został mocno ocenzurowany przez MPAA, co doprowadziło do wycięcia najbardziej krwawych scen.
"Jason zdobywa Manhattan" (1989)
Ósma część przeniosła akcję do Nowego Jorku, choć ze względów budżetowych większość zdjęć nakręcono w Vancouver. Kane Hodder powrócił jako Jason, dodając postaci charakterystyczne gesty, takie jak przechylanie głowy przed zabójstwem. Ekipa miała tylko jedną noc na zdjęcia na Times Square, co poskutkowało chaotycznym harmonogramem. Film spotkał się z chłodnym przyjęciem, głównie ze względu na niewykorzystany potencjał miejskiego settingu.
"Jason idzie do piekła" (1993)
Dziewiąta część radykalnie zmieniła formułę, wprowadzając elementy mistyczne i koncept "skaczącego" między ciałami ducha Jasona. Kane Hodder po raz trzeci wcielił się w rolę mordercy, ale tym razem spędził większość filmu bez maski. Film wprowadził złożoną mitologię rodu Voorheesów i magiczny sztylet, mogący zabić Jasona. Mimo interesujących pomysłów, fani nie przyjęli dobrze odejścia od klasycznej formuły.
"Jason X" (2001)
Dziesiąta część przeniosła akcję w przyszłość i w kosmos. Jason zostaje przypadkowo odmrożony na statku kosmicznym w 2455 roku. Film wyreżyserował James Isaac, długoletni specjalista od efektów specjalnych. Mimo skromnego budżetu, stworzono imponujące efekty cyfrowe, a Kane Hodder po raz ostatni zagrał Jasona. Powstała też "ulepszona" wersja mordercy - Uber Jason, którego zaprojektował legendarny artysta Stephen Dupuis.
Freddy kontra Jason (2003)
Długo wyczekiwane starcie dwóch ikon horroru doskonale połączyło elementy obu serii, z Robertem Englundem powracającym jako Freddy Krueger. Produkcja zarobiła ponad 116 milionów dolarów, stając się najbardziej dochodową częścią obu franczyz.
Remake i przyszłość
"Piątek 13-go" z 2009 roku, wyreżyserowany przez Marcusa Nispela, miał być nowym otwarciem serii. Derek Mears wcielił się w rolę Jasona, a film skupił się na pokazaniu transformacji bohatera z prymitywnego pustelnika w nieustraszonego zabójcę. Mimo dobrego otwarcia (40,6 miliona dolarów w pierwszy weekend), film rozczarował fanów uproszczeniem fabuły, zbyt dużym naciskiem na elementy erotyczne i brakiem charakterystycznego dla serii czarnego humoru.
Obecnie trwają prace nad serialem "Crystal Lake" dla platformy Peacock. Bryan Fuller, twórca "Hannibala", zapowiada, że będzie to prequel opowiadający historię młodego Jasona i jego matki. Seria ma wykorzystać zarówno elementy znane z filmów, jak i wprowadzić nowe wątki do mitologii Crystal Lake.
Po 44 latach od premiery pierwszej części, franczyza "Piątek 13-go" pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w historii horroru. Mimo wzlotów i upadków, postać Jasona Voorheesa na stałe wpisała się do panteonu ikon grozy, a jego hokejowa maska stała się symbolem gatunku slasher.
Historyczna zmiana - 97. ceremonia rozdania Oscarów w streamingu na żywo
W świecie, gdzie oglądalność ceremonii rozdania nagród systematycznie spada, przejście do streamingu wydawało się tylko kwestią czasu. Nagrody SAG (Screen Actors Guild) są już dostępne na Netflix, a teraz największe święto Hollywood również dołącza do tego grona.
ABC ogłosiło, że 97. ceremonia wręczenia Oscarów będzie transmitowana na żywo w serwisie Hulu, równolegle z tradycyjną transmisją telewizyjną. Jak podaje The Wrap, będzie to pierwsza ceremonia dostępna w streamingu dla osób nieposiadających telewizji kablowej. Dla tych, którzy preferują tradycyjny sposób oglądania, gala nadal będzie transmitowana na żywo w ABC od godziny 16:00 czasu pacyficznego (PST)/19:00 czasu wschodniego (EST) w niedzielę 2 marca 2025 roku. Co więcej, jeśli ktoś nie będzie mógł obejrzeć ceremonii na żywo w żadnym z tych formatów, całe wydarzenie będzie dostępne na Hulu już następnego dnia.
For the first time ever, catch the Oscars live on @ABCNetwork and @Hulu March 2nd with Conan O’Brien (@TeamCoco) hosting. Expect the unexpected—only at the #Oscars. pic.twitter.com/7mVnbsZMOz
— The Academy (@TheAcademy) December 11, 2024
ABC nie sugeruje, że Oscary staną się wyłącznie wydarzeniem streamingowym. Ceremonia jest transmitowana w tej stacji nieprzerwanie od 50 lat. Ogłoszenie pokazuje jednak, że kierownictwo stacji zdaje sobie sprawę ze zmieniających się preferencji widzów w zakresie konsumpcji treści.
Prowadzący
Tegoroczna ceremonia zapowiada się wyjątkowo interesująco, zwłaszcza że znamy już kilka kluczowych szczegółów. Po tym, jak Jimmy Kimmel, który prowadził galę wielokrotnie, w tym w tym roku, odrzucił propozycję ponownego prowadzenia, rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania nowego gospodarza. Rozważano wiele nazwisk, w tym duet z filmu "Deadpool i Wolverine" - Ryana Reynoldsa i Hugh Jackmana. Ostatecznie wybór padł na Conana O'Briena, dla którego będzie to debiut w roli gospodarza tego prestiżowego wydarzenia.
Faworyci
Obecnie jednym z głównych faworytów jest musical "Wicked", który niedawno pobił rekord "Grease" jako najbardziej dochodowy musical w amerykańskim box office. Jego ewentualne nominacje w głównych kategoriach z pewnością przyciągnęłyby przed ekrany rzesze fanów. Wśród potencjalnych zwycięzców wymienia się również "Diunę 2", "Furiosę", "Gladiatora 2", "Jokera: Folie à Deux", "Moanę 2" i "Królestwo Planety Małp".
This isn’t just a twist — it’s THE twist. 🗽 pic.twitter.com/riayjNjIUE
— The Academy (@TheAcademy) December 4, 2024
Biorąc pod uwagę potencjalną obecność zarówno wysokobudżetowych hitów, jak i bardziej prestiżowych produkcji, 97. ceremonia wręczenia Oscarów może mieć coś dla każdego. Był to znakomity rok dla kina, który zasługuje na równie wspaniałe zwieńczenie w postaci uroczystej gali.
Johnny Depp nie jest w Tobie zakochany
Tak, na tym ostatnim zdjęciu na Facebooku wyglądasz dobrze, ale nie aż tak dobrze.
Trudno w to uwierzyć. ale w sieci grasuje coraz więcej oszustów podszywających się pod aktora Johnny'ego Deppa. Jak w wielu podobnych przypadkach, ich celami są głównie osoby starsze, które otrzymują wiadomości od kogoś podającego się za Deppa lub jego fikcyjnego menedżera. Oszuści przekonują ofiary do wysyłania dziesiątek, a nawet setek tysięcy dolarów.
Według danych portalu Gizmodo, w ciągu ostatniego roku do Federalnej Komisji Handlu (FTC) wpłynęło 197 indywidualnych skarg dotyczących oszustw związanych z osobami podszywającymi się pod Deppa. Niemal we wszystkich przypadkach komunikacja między oszustem a ofiarą rozpoczynała się w mediach społecznościowych, najczęściej na Facebooku, by następnie przenieść się do aplikacji komunikacyjnych, takich jak Telegram, WhatsApp czy Zangi. Przelewy odbywały się przez różne kanały: Coinbase, bankomaty Bitcoin, Zelle, PayPal, a także karty podarunkowe.
Metoda "pig-butchering"
Ten rodzaj oszustwa znany jest jako "pig-butchering", a ofiary wierzą, że "aktor" jest w nich zakochany lub jest ich serdecznym przyjacielem. Nie wszystkie tego typu oszustwa wykorzystują fałszywe interakcje z celebrytami, ale jest to popularna taktyka wśród przestępców. Czasami oszuści obiecują zwrot z inwestycji finansowych, które nigdy się nie materializują, w innych przypadkach ofiara po prostu wierzy, że pomaga przyjacielowi w potrzebie.
Dlaczego właśnie Johnny Depp?
Dlaczego Johnny Depp jest tak często wykorzystywany w tych oszustwach? Wiek aktora może mieć z tym coś wspólnego. Depp ma 61 lat, a większość ofiar jest również po sześćdziesiątce, co oznacza, że prawdopodobnie stali się jego fanami w latach 90., kiedy był u szczytu popularności.
Portal Gizmodo opublikował 25 z 197 skarg otrzymanych na podstawie wniosku o dostęp do informacji publicznej, z zachowaniem anonimowości ofiar i ich rodzin. Analiza tych przypadków ujawnia kilka powtarzających się wzorców. Oprócz wątku inwestycyjnego, oszuści wykorzystują także dobroć swoich ofiar. W jednym przypadku fałszywy Depp twierdził, że potrzebuje pomocy w spłacie długu wobec urzędu skarbowego, w innych oszust utrzymywał, że miał wypadek lub został pobity i potrzebuje wsparcia finansowego.
W wielu przypadkach ofiary wysyłały karty podarunkowe Apple o wartości od 25 do 500 dolarów do rzekomego Deppa lub jego zespołu zarządzającego. Inni kupowali bilety lotnicze i "karty dostępu VIP", by spotkać aktora w Los Angeles i innych lokalizacjach. W niektórych przypadkach "relacja" miała charakter romantyczny, gdzie oszust obiecywał ofiarom romantyczną przygodę.
Jak to możliwe?
Może być trudno uwierzyć, że ktoś daje się nabrać na takie oszustwa, ale należy wziąć pod uwagę, że ofiarami są seniorzy, z których wielu nie do końca zna ciemne zakamrki internetu. W połączeniu z samotnością, jakiej doświadczają niektóre ofiary, oraz przekonującym charakterem oszustwa, tworzy to idealną sytuację do wyłudzeń. Nie bez powodu oszustwa te określane są jako drapieżne - przestępcy dokładnie wiedzą, jak manipulować swoimi ofiarami.