Scenarzysta "28 dni później" Alex Garland uważa, że nakręcenie trzeciego filmu z tej serii jest prawdopodobne i ujawnił, że ma „naprawdę fajny” i „znacznie większy” pomysł na kolejny sequel.

W rozmowie z Kevinem Polowym z Yahoo Entertainment, Garland, którego kolejny film „Men” ma się ukazać jeszcze w tym miesiącu, ujawnił, że on i reżyser „28 dni później” Danny Boyle często dyskutują o potencjale trzeciej części, ale aż do teraz nie mieli motywacji, by popchnąć projekt do przodu.

Chociaż nie znamy zbyt wielu szczegółów, sam fakt, że artyści rozważają powrót z konkretnym pomysłem, jest bardzo obiecujące. Jednak, jak przyznaje Garland, będzie trudne, jeśli nie niemożliwe, uchwycenie tego samego poziomu oddziaływania na widzów, jaki widzieliśmy w pierwszym filmie.

Od 2007 roku minęło naprawdę dużo czasu; wtedy „28 dni później” było świeżym dodatkiem do gatunku „apokalipsa zombie”, w jakimś stopniu go wzbogaciło i bycie częścią tego jest wspaniałym uczuciem. Jednak dzisiaj ten pomysł nie jest już świeży.

Gdyby Alex Garland w końcu znalazł motywację i przełożył swój pomysł na papier, gwiazda „28 dni później” Cillian Murphy już w zeszłym roku ujawnił, że chętnie powróciłby na plan tego konkretnego tytułu, przy którym „uwielbiał pracować”. Miejmy nadzieję, że pomysł Garlanda obejmuje powrót Murphy’ego.