Warner Bros. potwierdziło, że Batman - i cała obsada - powrócą na wielkie ekrany.

Zgodnie z przewidywaniami, podczas dzisiejszego panelu CinemaCon Warner Bros oficjalnie potwierdziło kontynuację Batmana z Robertem Pattinsonem. Ponieważ film zarobił już ponad 750 milionów dolarów i wystartował w HBO Max z ponad 4 milionami wyświetleń w pierwszym tygodniu, nie było wątpliwości, że powstanie sequel. Będzie mu towarzyszyć seria spin-offów, skupiających się na Pingwinie Colina Farrella i pacjentach Arkham Asylum.

Toby Emmerich z Warner Bros. ogłosił, że Matt Reeves powróci jako reżyser, Robert Pattinson po raz kolejny założy kostium Batmana i towarzyszyć mu będzie reszta obsady z tegorocznego hitu. Na chwilę pojawił się również Reeves dziękując fanom franczyzy. Niestety ani on, ani Emmerich nie ujawnili daty premiery.

Wiemy za to, że w jednym ze wspomnianych spin-offów Colin Farrell ponownie wcieli się w rolę Oswalda Cobblepota, czyli Pingwina, który prawdopodobnie swoim zwyczajem będzie próbował przejąć władzę w Gotham. Pingwin Farrella nie miał zbyt dużo czasu na ekranie w Batmanie, ale zrobił warte spin-offu wrażenie. Warto wspomnieć, że podczas CinemaConu nie padło ani słowo o tym, czy Penguin faktycznie pojawi się w sequelu Batmana.

Drugi ze spin-offów miał koncentrować się na Departamencie Policji Gotham, ale podczas trasy promocyjnej w czasie premiery Batmana Reeves ujawnił, że zdecydował, aby zamiast tego skupić się na więźniach Arkham. Chociaż nic więcej nie wiadomo o serii, pojawienie się Jokera na końcu filmu zdecydowanie zwiększyło możliwości, jakie może przynieść tytuł ukazujący sekrety ciemnych korytarzy Arkham.