Teaser "Star Trek: Strange New Worlds" daje przedsmak tego, co od maja oglądać będzie można na Paramount+.

„Star Trek” to instytucja, której nie trzeba nikomu przedstawiać. nawet jeśli ktoś nie oglądał żadnego z seriali, filmów, czy kreskówek z załogą USS Enterprise, nie ma szans, żeby nie natknąć się na nawiązania do tego kultowego tytułu – czy to w innych filmach i serialach (Kill Bill, Teoria Wielkiego Podrywu czy np. w odcinku  „USS Callister” serii „Black Mirror”) oraz memach.

Dozgonni fani (nawet ci, którzy stracili nadzieję na dobre trekkowanie po Netflixowym „Discovery”) z niecierpliwością czekają więc na produkcję Paramount+, która już w maju trafi na platformę – „Star Trek: Strange New Worlds”. Tytuł nawiązuje oczywiście do czołówki serialu, w której kapitan USS Enterprise wypowiada słowa:

Space. The final frontier. These are the voyages of the Starship Enterprise, it’s five year mission to explore strange new worlds, to seek out new life and new civilizations. To boldly go where no man has gone before” (czołówka oryginalnego serialu, w „New generation” „5 year mission” zostało zmienione na „continuing mission”, a „no man” na „no one”).

Na razie wiemy jedynie, że dziwne, nowe światy odkrywać będzie załoga Kapitana Pike’a, co spotkało się z dużym zadowoleniem fanów – odcinki serii „Discovery” z tym kapitanem uważane są bowiem przez trekkowców za „całkiem przyzwoite”.