
Kultowa seria o Johnie Rambo doczeka się nowego rozdziału. Jak poinformował serwis Variety, w Bangkoku oficjalnie ruszyły zdjęcia do filmu „John Rambo” – prequela, który ma ukazać genezę jednego z najsłynniejszych komandosów w historii kina. Za kamerą stanął Jalmari Helander, twórca entuzjastycznie przyjętego, brutalnego hitu „Sisu”.
Największe emocje budzi wybór odtwórcy głównej roli. Po ponad 40 latach, w których twarzą serii był wyłącznie Sylvester Stallone, rolę młodego Johna przejął Noah Centineo. Aktor, znany dotychczas z produkcji takich jak „Zwerbowany” (The Recruit) czy „Black Adam”, staje przed ogromnym wyzwaniem. Sam Stallone skomentował ten casting krótko, zauważając, że zastąpienie go w tej roli będzie dla młodego aktora „nie lada wyzwaniem”.
W obsadzie znaleźli się również: Yao („Sinners”), Jason Tobin („Wojownik”), Jefferson White („Yellowstone”), Quincy Isaiah („Winning Time”) oraz Tayme Thapthimthong („Biały Lotos”).
Powrót do korzeni: „Surowy i prawdziwy”
Reżyser Jalmari Helander zapowiada, że jego wizja znacząco odbiega od przerysowanego kina akcji z późniejszych sequeli. „John Rambo” ma być powrotem do klimatu znanego z „Pierwszej krwi”.
To Rambo w wersji sauté – surowy i prawdziwy. To opowieść o przetrwaniu, wytrzymałości i utracie niewinności – zadeklarował Helander, podkreślając swój wielki szacunek do dziedzictwa postaci.
Scenariusz, przygotowany przez Rory’ego Hainesa i Sohraba Noshirvaniego, skupi się na wczesnych doświadczeniach bohatera, które ukształtowały go jako żołnierza, zanim stał się wyrzutkiem znanym z filmu z 1982 roku.
A nostalgic throwback to when I was training for Rambo three with the great Franco Colombo who is standing in the background. The good old days. https://t.co/lpVPV7fTN8
— Sylvester Stallone (@TheSlyStallone) June 9, 2023
Produkcja w sercu Tajlandii
Zdjęcia realizowane są w Tajlandii, która w filmie ma posłużyć za tło dla wydarzeń z czasów wojny w Wietnamie. Projekt wspierany jest przez studio Lionsgate oraz braci Russo (twórców „Avengers: Koniec gry”), którzy pełnią funkcję producentów wykonawczych. Choć data premiery nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona, start produkcji w styczniu 2026 roku sugeruje, że filmu możemy spodziewać się w kinach w przyszłym roku.
