
Najnowszy thriller akcji w reżyserii Joe Carnahana, „The Rip”, zadebiutował właśnie na platformie Netflix i od razu wzbudził spore zainteresowanie. Produkcja przyciąga uwagę nie tylko głośnymi nazwiskami w obsadzie, ale również zaskakująco pozytywnymi opiniami krytyków.
Po sukcesie dramatu „Air” z 2023 roku, Matt Damon i Ben Affleck ponownie łączą siły, tym razem w znacznie mroczniejszym i bardziej dynamicznym wydaniu.
Krytycy są na „tak”: Wysokie noty na Rotten Tomatoes
Pierwsze recenzje, które spłynęły po premierze, napawają optymizmem. Film może pochwalić się obecnie wynikiem 88% pozytywnych ocen w serwisie Rotten Tomatoes. Recenzenci podkreślają, że Carnahan dostarczył dokładnie tego, czego oczekują fani bezkompromisowego kina akcji.
Portal RogerEbert.com ocenił produkcję na blisko 4 gwiazdki, chwaląc reżyserię za brak „fałszywych nut” w prowadzeniu utalentowanej obsady. Z kolei serwis Reel Talk with Chuck and Pam zauważa, że „The Rip” to inteligentnie zrealizowany thriller, w którym zwroty akcji rzucają nowe światło na postacie, zmuszając widza do kwestionowania tego, kto w tym brutalnym świecie jest faktycznie „dobrym gościem”.
Mimo dominujących pochwał, pojawiają się też głosy bardziej stonowane. Redakcja Collider określa film jako „wystarczająco solidny, by go polecić”, podczas gdy ScreenRant sugeruje, że produkcja momentami za bardzo stara się być skomplikowanym thrillerem. Przeważa jednak opinia, że jest to jedna z najciekawszych gatunkowych propozycji Netflixa w ostatnim czasie.
Brudne pieniądze i korupcja w Miami
Fabuła „The Rip” skupia się na grupie policjantów z Miami, którzy w opuszczonej kryjówce odkrywają miliony dolarów w gotówce. Znalezisko staje się katalizatorem serii zdarzeń, które wystawiają ich wzajemne zaufanie na ciężką próbę. Gdy o ogromnej sumie dowiadują się siły zewnętrzne, sytuacja wymyka się spod kontroli, a bohaterowie muszą walczyć nie tylko o pieniądze, ale i o przetrwanie.
Poza duetem Damon-Affleck, na ekranie pojawia się szereg rozpoznawalnych twarzy. W obsadzie znaleźli się m.in.: Steven Yeun (znany z „Minari” i „The Walking Dead”), Teyana Taylor, Sasha Calle, Scott Adkins i Kyle Chandler.
Taka mieszanka talentów sprawia, że „The Rip” wykracza poza ramy typowego filmu klasy B, oferując solidne aktorstwo nawet w drugim planie. Dla widzów szukających intensywnego seansu na weekend, historia skorumpowanych gliniarzy i wielkich pieniędzy wydaje się być pozycją obowiązkową.
