
Jedna z najpopularniejszych serii gier wideo wszech czasów może wreszcie doczekać się filmowej adaptacji.
Według informacji portalu Puck, studio Paramount prowadzi rozmowy w sprawie nabycia praw do marki Call of Duty z zamiarem stworzenia filmu aktorskiego. Na razie nic nie jest jeszcze przesądzone, ale wydaje się, że wytwórnia jest na dobrej drodze do dodania kolejnego potencjalnego hitu do swojego portfolio. Po udanym starcie franczyzy Sonic the Hedgehog, Paramount chce powtórzyć ten sukces z jedną z najlepiej sprzedających się gier akcji w historii.
Wybór materiału źródłowego jest ogromny – seria liczy ponad 20 głównych odsłon. Pozostaje więc pytanie, czy studio zdecyduje się na adaptację konkretnej części, czy też postawi na zupełnie nową historię osadzoną w tym uniwersum.
Nowa strategia Paramount
Po fuzji ze Skydance i zmianach w kierownictwie, Paramount podejmuje odważne kroki, aby wzmocnić swój katalog nadchodzących produkcji. Od podpisania dużej umowy z braćmi Duffer (twórcami Stranger Things), po ponowne zainteresowanie rozwojem filmów z uniwersum Star Trek, wytwórnia wyraźnie chce zaznaczyć swoją obecność na dużym ekranie. Przejęcie praw do Call of Duty nie tylko wzmocniłoby jej pozycję w wyścigu o uwagę widza, ale również otworzyłoby drzwi do stworzenia zupełnie nowej franczyzy. Seria gier od dawna znana jest z angażowania gwiazd filmowych do kluczowych ról, co mogłoby ułatwić Paramount rekrutację znanych nazwisk do aktorskiej obsady.
Długa droga Call of Duty do kina
Próby przeniesienia Call of Duty na ekran trwają od lat. W 2018 roku ogłoszono plany stworzenia filmu w ramach inicjatywy Activision, mającej na celu rozszerzenie marki na nowe media. Za kamerą miał stanąć Stefano Sollima, reżyser Sicario 2: Soldado, a scenariusz pisał Scott Silver (Joker). Mimo braku zakontraktowanych aktorów, projekt nabierał tempa, a start produkcji planowano na 2019 rok. W przygotowaniu był nawet sequel, do którego scenariusz miał napisać Joe Robert Cole (Czarna Pantera).
Jednak w 2020 roku Sollima ujawnił, że Activision postanowiło odłożyć projekt na półkę. W jednym z wywiadów powiedział:
Cóż, film Call of Duty pozostał w zawieszeniu… Napisaliśmy scenariusz ze Scottem Silverem i, powiedzmy, że pomysł rozszerzenia uniwersum… nie jest już (w tej chwili) priorytetem przemysłowym grupy, czyli Activision… Więc, mówiąc trywialnie, utknął w martwym punkcie, co w Ameryce zdarza się dość często.
Nowe rozdanie – stare pomysły?
Chociaż w 2022 roku pojawiły się plotki o możliwym zaangażowaniu Dwayne’a Johnsona, projekt pozostawał w uśpieniu. Jeśli Paramount ostatecznie przejmie prawa, nie jest jasne, czy studio zdecyduje się na powrót twórców związanych z wersją z 2018 roku. Mówiło się, że film w reżyserii Sollimy miał opowiadać oryginalną historię. To może się jednak zmienić, zwłaszcza że fani serii od dawna domagają się adaptacji niezwykle popularnych podserii Modern Warfare oraz Black Ops. Na razie pozostaje czekać na oficjalne potwierdzenie ze strony studia.