Fragment oryginalnego plakatu promującego film „Freakier Friday”; mat. wytwórni

Disney wypuścił właśnie pierwszy zwiastun „Freakier Friday”. Film zapowiada się jako kontynuacja, która spełni oczekiwania fanów, wprowadzając nowy twist – podwójną zamianę ciał.

„Freakier Friday” to sequel filmu „Freaky Friday” z 2003 roku, który sam był przeróbką produkcji Disneya o tym samym tytule z 1976 roku. We „Freaky Friday” wystąpiły Jamie Lee Curtis i Lindsay Lohan jako matka i córka, które pewnego dnia budzą się zamienione ciałami i muszą znaleźć sposób na to, by wrócić do normalności.

W zwiastunie „Freakier Friday”, wyreżyserowanym przez Nishę Ganatrę (reżyserkę „Late Night”), widzimy powrót Curtis i Lohan jako Tess i Anny Coleman. Tym razem fabuła wprowadza jednak podwójną zamianę – Anna (Lohan) zamienia się ciałami ze swoją córką Harper (Julia Butters), a Tess zamienia się z Lily Davies (Sophia Hammons), córką nowego partnera Anny.


W filmie zobaczymy też Chada Michaela Murraya, Christinę Vidal, Haley Hudson, Ryana Malgariniego i Marka Harmona, którzy wracają do swoich ról z poprzedniej części. Do obsady dołączyli również Manny Jacinto („The Acolyte”), Lucille Soong („Fresh Off the Boat”), Rosalind Chao („Star Trek: The Next Generation”), Maitreyi Ramakrishnan („Never Have I Ever”) i Vanessa Bayer („Saturday Night Live”).

Sequel po 22 latach

Choć pomysł na sequel „Freaky Friday” wydaje się naciągać oryginalną historię, warto wiedzieć, że książka, na której oparto „Freaky Friday”, doczekała się dwóch kontynuacji: „Summer Switch” i „A Billion for Borris”, których Disney nigdy nie zekranizował. Studio po raz pierwszy adaptowało „Freaky Friday” jako film telewizyjny w 1995 roku w ramach cyklu „The Wonderful World of Disney”. „Freakier Friday” będzie pierwszym razem, gdy Disney po tylu latach kontynuuje historię z tą samą obsadą.

To, że Lohan wciela się w rolę matki, z pewnością uświadomi millenialsom upływ czasu – „Freakier Friday” trafi do kin 22 lata po poprzednim filmie. Po zdobyciu Oscara przez Jamie Lee Curtis za „Wszystko wszędzie naraz” i powrocie Lohan do aktorstwa dzięki filmom dla Netflixa, Disney chce wykorzystać nostalgię widzów. „Freaky Friday” z 2003 roku zarobił 110 milionów dolarów w USA i 160 milionów na świecie przy budżecie 26 milionów, więc kontynuacja wydaje się bezpieczną inwestycją.

Kinowa premiera „Freakier Friday” pokazuje zmianę w podejściu Disneya. Jeszcze dwa lata temu film prawdopodobnie trafiłby od razu na Disney+, podobnie jak inne długo wyczekiwane sequele z kobiecymi bohaterkami, takie jak „Hocus Pocus 2” czy „Disenchanted”. Choć „Freakier Friday” to kolejna kontynuacja, wyróżnia się na tle większych letnich hitów Disneya jak „Thunderbolts*”, „Lilo i Stitch” czy „Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki”. Miło widzieć, że Disney wraca do mniejszych produkcji o średnim budżecie, które kiedyś były specjalnością studia i doprowadziły do powstania takich kultowych tytułów jak „Freaky Friday” właśnie.