Boyd Holbrook, po obejrzeniu części najnowszego Indiany Jonesa obiecał, że film będzie szybki, emocjonalny i szalony w najlepszym tego słowa znaczeniu.

„Indiana Jones 5” to jeden z najbardziej oczekiwanych filmów 2023 roku. Reżyserem filmu jest James Mangold (Ford kontra Ferrari, Logan), który zastąpił odpowiedzialnego za cztery poprzednie części franczyzy Stevena Spielberga.

„Indiana Jones 5” ma być ostatnim filmem z serii, a twórcy nie szczędzą starań, by franczyza zakończyła się z hukiem. Boyd Holbrook, który ostatnio obejrzał część filmu, powiedział w wywiadzie dla Men’s Health, że:

Mogę cię zapewnić, że będzie szał. Zobaczyłem pół godziny, kiedy pojechałem do Los Angeles i zobaczyłem w nich Jima. Film będzie szybki, będzie dawał czadu i miał serce. Wszystkie filmy Jima mają w sobie ten emocjonalny rytm, ale tu mamy jeszcze tę ogromną skalę, z jaką zawsze pojawia się Indiana Jones.

Jeśli chodzi o Harrisona Forda, 80-letnia ikona nadal zachwyca wszystkich swoją zwinnością i energią. Holbrook, który przez całe życie był fanem serii stwierdził, że „Harrison jest najlepszym typem szaleńca, jakiego można sobie wyobrazić i praca u boku aktora to ogromny zaszczyt i przyjemność”.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by @indianajonessouthamerica

„Indiana Jones 5” jest reklamowany jako świeże spojrzenie na franczyzę, ale zarówno twórcy, jak i obsada twierdzą, że oglądając film wyraźnie czuje się w nim oryginał, a Spielberg, choć nie jest zaangażowany twórczo, mocno wpłynął na ton produkcji.

Ponadto wiemy już, że Indy spotka swoich starych wrogów – nazistów, a nawet, że zobaczymy podróże w czasie. Niektóre doniesienia sugerują, że film uda się również w kosmos, ale biorąc pod uwagę reakcję na „Królestwo Kryształowej Czaszki” z 2008 roku, jesteśmy przekonani, że to jedynie plotki.

Indiana Jones 5 boryka się ze znacznymi opóźnieniami, najpierw z powodu rezygnacji Spielberga ze stanowiska reżysera, a następnie COVID-19 i kontuzji Forda na planie, ale w końcu otrzymał datę premiery wyznaczoną na 30 czerwca 2023 r. W filmie zobaczymy również Phoebe Waller-Bridge, Madsa Mikkelsena, Thomasa Kretschmanna, Boyda Holbrooak, Shaunette Renée Wilson, Toby’ego Jonesa, Antonia Banderasa i Oliviera Richtersa.