Do premiery "Diuny" Denisa Villeneuve’a pozostał jeszcze nieco ponad miesiąc, ale już teraz możecie obejrzeć materiał przybliżający kulisy powstawania filmu.

Film promujący nową adaptację legendarnej powieści Franka Herberta z pewnością zaostrzy apetyty wszystkich, którzy nie mogą doczekać się wizyty na Arrakis. Materiał pozwala zapoznać się z wieloma niepublikowanymi wcześniej scenami, ale także posłuchać wypowiedzi osób zaangażowanych w powstawanie produkcji. Swoim spojrzeniem na rody toczące krwawą walkę o największą we wszechświecie planetę dzielą się Denis Villeneuve, Timothée Chalamet (Paul Atryda), Oscar Isaac (książę Leto Atryda), Jason Momoa (Duncan Idaho), Josh Brolin (Gurney Halleck), Rebecca Ferguson (Lady Jessica), David Dastmalchian (Piter De Vries), Stellan Skarsgård (baron Harkonnen), Dave Bautista (Glossu „Bestia” Rabban), Javiera Bardema (Stilgar), Sharon Duncan-Brewster (Liet-Kynes) oraz Zendaya (Chani).

Tworzona od marca 2019 ekranizacja Diuny będzie trwała 155 minut, ale nie opowie całej historii przedstawionej na kartach dzieła stworzonego przez Franka Herberta. Kontynuacja nie została jeszcze oficjalnie zapowiedziana, ale wydaje się to być tylko kwestią czasu. W rozmowie z Slashfilm.com Denis Villeneuve oznajmił, że chociaż pierwsza część była najbardziej ekscytującym projektem w jego karierze, to traktuje ją jedynie jako przystawkę, podczas gdy główne danie stanowić ma właśnie sequel. Wyraził też swoją gotowość do szybkiego powrotu na plan, aby jak najszybciej dostarczyć fanom kolejny film.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez DUNE (@dunemovie)

Nadchodząc produkcja Denisa Villeneuve’a to już kolejne podejście filmowców do uniwersum Diuny. Pierwszym reżyserem, który przeniósł na ekran legendarną powieść science-fiction był David Lynch i jest to dla niego raczej traumatyczne przeżycie. Film okazał się klapą finansową oraz artystyczną i jest uznawany za największą porażkę w całym dorobku kontrowersyjnego twórcy. Sam Lynch wielokrotnie powtarzał, że końcowy efekt nie jest zgodny z jego artystyczną wizją, ponieważ nie miał nad filmem pełnej kontroli twórczej. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, ponieważ stworzony przez Lyncha obraz zapoczątkował jego wieloletnią współpracę z debiutującym wówczas Kyle’m MacLachlanem. A czym byłyby sztandarowe dzieła Lyncha bez jego magnetyzujących kreacji? Chyba nikt z nas nie chciałby sprawdzać.

Zanim za Diunę wziął się Villeneuve, na ekranach pojawiły się jeszcze dwa miniseriale zrealizowane w 2000 i 2003 r.: „Frank Herbert’s Dune” oraz „Frank Herbert’s Children of Dune”. Chociaż każdy z tych obrazów zdobył nagrodę Emmy za najlepsze efekty specjalne (a pierwszy także za zdjęcia), to finalnie przeszły bez większego echa i nie zdołały zaskarbić sobie sympatii fanów.

Pisząc o ekranizacjach Diuny nie sposób wspomnieć o nigdy niezrealizowanej wizji Alejandra Jodorowsky’ego, do której awangardowy twórca przymierzał się w latach 70-tych. Do projektu zaangażowano m.in. H.R. Gigera, Jeana „Moebiusa” Girauda, Orsona Wellesa, Micka Jaggera oraz zespół Pink Floyd, a sam film miał trwać… 14 godzin. To tylko jeden z powodów, dla których szalona wizja Jodorowsky’ego nigdy nie wyszła poza etap preprodukcji. Jeżeli chcecie poznać pozostałe, to nie jest to w cale trudne. Materiałów związanych z legendarnym niezrealizowanym dziełem zachowało się tak wiele, że w 2013 r. na ekrany wszedł opowiadający o nim film dokumentalny „Jodorowsky’s Dune” z udziałem tytułowego reżysera.

Do polskich kin „Diuna” trafi 15 października 2021 r. W USA film będzie miał premierę hybrydową, co oznacza, że pojawi się jednocześnie w kinach oraz na platformie HBO Max.